Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Analiza kulturowych uwarunkowań rynku norweskiego

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: | 2013-02-11 14:21:25
analizy rynkowe

Kulturowe uwarunkowania rynku norweskiego     Rodzina, znajomi, oligopol   Rynek norweski, pomimo że bliski geograficznie zdecydowanie różni się od rynku polskiego a nawet sąsiednich Danii i Szwecji. Norwegię charakteryzuje m.in. zdominowanie...

Kulturowe uwarunkowania rynku norweskiego

 

 

Rodzina, znajomi, oligopol

 

Rynek norweski, pomimo że bliski geograficznie zdecydowanie różni się od rynku polskiego a nawet sąsiednich Danii i Szwecji. Norwegię charakteryzuje m.in. zdominowanie ilościowe przez małe przedsiębiorstwa - często firmy rodzinne. Z drugiej strony jednak w szeregu sektorów (np. dystrybucja FMCG, produkcja wyrobów mlecznych, shipping, stocznie, drewno, wydobycie ropy i gazu) rynek jest zdominowany przez maksymalnie 4-5 firm i ma charakter oligopolistyczny.

Z uwagi na tradycyjne do niedawna zamknięcie rynku do regionu Skandynawii oraz silną regionalizację w samej Norwegii (trudności komunikacyjne, duże rozproszenie geograficzne głównych ośrodków), a także małą społeczność (ok. 4,5 mln) istnieją bardzo silne powiązania między firmami wewnątrz poszczególnych branż. Mają one przede wszystkim charakter powiązań rodzinnych (właściciele i kadra kierownicza pochodzą z niewielkiej relatywnie ilości rodzin, szczególnie w danym regionie), ale i znajomości od wczesnego dzieciństwa z małych społeczności lokalnych lub z uczelni, których w kraju jest zaledwie kilka (licząca się politechnika w zasadzie tylko jedna). Dotyczy to również takich nowoczesnych segmentów, jak offshore. Nie wyklucza to jednak konkurencji między grupami firm. Jednocześnie mała skala regionów powoduje praktycznie monopolizację dystrybucji w poszczególnych regionach. Ponadto w wielu segmentach artykułów przemysłowych wiodącymi importerami są producenci.

Tradycyjne zamknięcie do niedawna rynku powoduje również w konsekwencji ograniczenie doświadczeń firm, a co za tym idzie, także ograniczenie zaufania do partnerów zagranicznych, do regionu Skandynawii. W konsekwencji, w Norwegii możemy zaobserwować specyficzną niechęć do nowych kontaktów, odrzucanie wszelkich ofert nie popartych osobistą znajomością i typową w takich sytuacjach potrzebę poznania partnera przed rozpoczęciem biznesu. Często artykułowaną potrzebą jest konieczność osobistego zobaczenia towaru i zakładu produkcyjnego. Mniejsze zaufanie do umów pisanych i do ich egzekwowalności jest szczególnie charakterystyczne dla małych firm z sektora pozamorskiego.

Z drugiej strony, wiele firm, szczególnie w branży offshore, morskiej, przemysłowej i materiałów budowlanych, jest już wytrawnymi graczami w Europie i z powodzeniem stosują światowe metody eksploatacji słabszych ekonomicznie partnerów zlecając za granicą produkcję o całym przekroju jakości.  

 

Jakość i terminowość produktów i usługi dostawy.

 

Tradycyjnie rynek norweski akceptuje przede wszystkim wysoką jakość (jest to również konieczność wynikająca z klimatu). Niemniej, od kilku lat silna presja na koszty, konkurencja i okazja do szybkiego zysku w związku z boomem gospodarczym powodują, że nawet wiodące firmy zlecają produkcję o bardzo niskiej jakości (nie dotyczy to rynku offshore). Zasadniczo na rynku nadal obowiązuje typowa dla krajów o przyspieszonym rozwoju polaryzacja na rynek bardzo wysokiej jakości, głównie wiodących marek i rynek produktu najtańszego.

Niezależnie od specyfiki zamówienia Norwegowie są szczególnie wyczuleni na uczciwość kontrahentów i ich szczerość we wzajemnych relacjach. Polscy dostawcy, którzy nie trzymali podstawowych standardów przy utrzymaniu umówionej jakości oraz terminowości nawet po latach mają bardzo utrudniony kontakt z norweskim rynkiem, gdzie informacja o braku fachowości i przede wszystkim uczciwości rozchodzi się bardzo szybko. Stąd na przykład w przypadku braku możliwości wypełnienia kontraktu w zakresie terminów dostaw rozsądnym wydaje się poinformowanie norweskiego partnera o występujących problemach. Należy zaznaczyć, że znaczna część norweskich odbiorców jest związana terminami jako dostawcy, a jakiekolwiek opóźnienia powodują stratę zarówno pieniędzy jak i bardzo ważnej na rynku reputacji.

Podsumowując należy zwrócić szczególną uwagę, w związku z opisanymi uwarunkowaniami, na czułość rynku norweskiego na niedotrzymanie umów, także ustnych. Zostaje to zapamiętane na dziesięciolecia a informacja natychmiast dociera do wielu innych potencjalnych klientów.

 

Asymetryczność kontaktów

 

Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że na ogół firmy norweskie wymagają od partnera pełnej elastyczności i starają się maksymalizować swój zysk, ale jednocześnie nie wykazują z reguły żadnej elastyczności w stosunku do potrzeb partnera (partnerstwo jednostronne). Dotyczy to np. propozycji modyfikacji ceny, specyfikacji produktu, a także terminowości odpowiedzi. Charakterystycznym zachowaniem wielu firm, głównie tych z poza sektora morskiego i offshore i raczej nie posiadających dużego doświadczenia w kontaktach z zagranicznymi firmami jest oczekiwanie niższej ceny często nie odpowiadającej rzeczywistym kosztom. Szczególnie istotnym jest wówczas poparcie przedstawionej oferty odpowiednimi certyfikatami, referencjami potwierdzającymi jakość usługi / produktu.   

 

Kalendarz pracy

 

Cechą charakterystyczną dla Norwegii są przerwy w komunikacji, spowodowane specyficznym kalendarzem pracy. Nieformalny tydzień pracy trwa, z wyjątkiem sektora budowlanego, do piątku do 12.00. Okresami wyjazdów są miesiące letnie od 1 lipca do 20 sierpnia, we wrześniu częste przedłużone weekendy, a od połowy listopada do Świąt Bożego Narodzenia wyjazdy urlopowe do ciepłych krajów. W przeciwieństwie do Polski w Norwegii nie pracuje się w Wielkim Tygodniu poprzedzającym Święta Wielkanocne, gdzie dniami formalnie wolnymi od pracy są Wielka Środa, Czwartek i Piątek. Planując kalendarz prac Norwegowie często operują numerami tygodni gdzie „1" odpowiada pierwszemu tygodniowi roku a „52" ostatniemu. W kontaktach z Norwegami nie jest niczym rzadkim umawianie spotkań z nawet półrocznym wyprzedzeniem, z kolei rzeczą niemożliwą może okazać się umówienie spotkania z dnia na dzień. Niezmiernie rzadko się zdarza, żeby Norweg odwołał spotkanie bądź przybył spóźniony. Podobnie w przypadku wpisania w zaproszeniu godziny końca spotkania można się spodziewać wyjścia Norwega przed końcem nakreślonych ram.

 

Specyfika rozmów

Zazwyczaj podczas spotkań Norwegów cechuje duża konkretność. Norwegowie cenią sobie w rozmówcach gdy ci operują faktami, konkretnymi przykładami a rozmowa ma zdefiniowany cel. Podczas spotkań w grupie Norwegowie często oddają głos niżej postawionym w hierarchii służbowej pracownikom, co może prowadzić do dwugłosu. Często może to być celowy wybieg, niemniej jednak zazwyczaj jest to wynik typowego dla Norwegów kolektywnego sposobu podejmowania decyzji. Podczas pierwszych spotkań zapoznawczych Norwegowie nie uciekają od bardziej ogólnych, nie stricte biznesowych tematów. Niemniej jednak szczególnie, gdy rozmowa odbywa się w ramach godzin pracy, na targach bądź między innymi spotkaniami koniecznym jest klarowne i konkretne zaznaczenie tematu i celu rozmowy. (Sposób i forma przedstawienia pozostają sprawą otwartą i zależą od konkretnej sytuacji.) Norwegowie bardzo rzadko wprost artykułują swoją niechęć bądź niezadowolenie, stąd nawet po udanej w naszym odczuciu rozmowie, może się okazać, że sprawa wymaga dalszych ustaleń i potwierdzeń, a wręcz redefinicji. W takim przypadku zawsze warto powołać się na ustalenia ustne z konkretnej rozmowy. Prowadząc korespondencję mejlową z Norwegami niezmiernie istotnym jest oddzielne (rozłączne) traktowanie poszczególnych wątków i tematów. W ramach przedstawiania spraw Norwegowie często stosują punkty i podpunkty. Istotnym jest aby nie pisać zbyt dużo zwartym tekstem i nie mieszać wielu wątków w ramach jednego akapitu. Zastosowanie takich składni może doprowadzić do sytuacji, że w mejlu zwrotnym nie otrzymamy pełnej odpowiedzi albo strona norweska nie zrozumie naszych intencji.          

 

Norweska marka

 

Wobec funkcjonowania na rynku „cliche" odnośnie jakości, ( Norwegowie tradycyjnie są bardzo mocno przywiązani do własnych norweskich marek utożsamianych z najwyższą jakością ), a także z uwagi na wspomniane mocne powiązania między firmami w branży, import z zagranicy jest wielokrotnie starannie ukrywany. Stąd duża część importu, co nie znaczy że większość, odbywa się pod marką importera. Alternatywnym stosowanym rozwiązaniem może być stworzenie nowej - norwesko brzmiącej - marki z myślą o rynku skandynawskim bądź jedynie norweskim.

 

Znajomość języków, referencje, certyfikaty

 

Niezależnie od przyjętej strategii wejścia na rynek dobrym rozwiązaniem wydaje się zatrudnienie osoby ze znajomością języka norweskiego. Koniecznym jest zatrudnienie w zespole sprzedaży osób z biegłą znajomością j. angielskiego, będących w stanie przygotować ofertę w tym języku oraz będących w stanie w sposób naturalny i bez stresu prowadzić rozmowy telefoniczne i korespondencję mejlową. Długookresowo wskazanym jest oparcie swojej ekspansji na rynku o współpracę z norweskim agentem bądź zatrudnienie na miejscu, ale w ramach firmy, pracownika norweskiego z odpowiednim doświadczeniem. Zawsze bardzo istotnym jest posiadanie referencji od klientów norweskich oraz certyfikatów uznawanych w Norwegii (np. wydanych przez DNV, Sintef). W przypadku posiadania klientów w Danii, Szwecji, Anglii lub Niemczech również wskazanym jest podkreślenie swojego międzynarodowego doświadczenia (kraj w dużej mierze zależy od branży). W razie przyjazdu do Norwegii na targi, seminaria bądź rozmowy bilateralne ważnym jest uwzględnienie powyżej wymienionych punktów.